poniedziałek, 30 lipca 2012

XXX


   Rozdział 30

Olivia





Moje urodziny można ogłosić jako najlepsze i niezapomniane. Niall odwiózł mnie pod sam dom i niechętnie wypuścił mnie z auta. Wyszłam z niego i skierowałam się w stronę drzwi. Gdy stałam już przed nimi on podbiegł do mnie i obrócił o 180 stopni, tak, że patrzałam mu prosto w oczy, a on mi.
-Chyba nie chciałaś tak odejść bez pożegnania?- uśmiechną się i złożył na mych ustach romantyczny pocałunek, który według mnie mógłby trwać wiecznie. Zobaczymy się jutro?- zapytał, gdy wreszcie oderwaliśmy się od siebie.
-Oczywiście.
Wesoły Irlandczyk ostatni raz przytulił mnie i z powrotem wrócił do samochodu.  Co chwilę obracałam się i kiwałam chłopakowi, aż do chwili gdy zginął mi z oczu. Wreszcie odjechał, a ja zaczęłam szukać klucza w torebce. Znalazłam go i włożyłam do dziurki. Dopiero wtedy zorientowałam się, że drzwi są otwarte. Domyśliłam się , że pewnie Viki już wróciła. Tylko dlaczego tak prędko? Miała się bawić, a nie o dziewiątej siedzieć sama w mieszkaniu i się nudzić.
Cała w skowronkach weszłam do środka.
-Już jestem.- zawołałam przechodząc przez próg, ale nie usłyszałam żadnej odpowiedzi.- Viktoria, jesteś tu?
-Aha- odpowiedziała mi.
W podskokach poszłam w stronę pokoju. Na łóżku siedziała moja przyjaciółka.
-Wiesz co się stało? Niall zabrał mnie na…- chciałam zacząć jej wszystko opowiadać, ale ona cicho załkała.- Vikusia? Ty płaczesz?- zapytałam zatroskana, a ona zamiast coś mi odpowiedzieć, rozpłakała się jeszcze bardziej. -Viktoria… Co ci się
stało?- usiadłam obok i przytuliłam przyjaciółkę.
-No bo… Ha-Harry… On. Ja…- nie mogła z siebie nic więcej wydusić, a łzy zaczęły lecieć jej coraz szybciej. Podałam jej chusteczkę i kazałam jej się uspokoić.
Kiedy się trochę uspokoiła, na nowo zaczęła mi coś opowiadać.
-No bo ja byłam akurat z Anie na parkiecie i tańczyłyśmy sobie. Nie piłam za dużo, ale za to niektórzy chyba, aż za wiele.- Jej łzy znów zaczęły spływać po jej policzkach.- Podeszłam do jednego stolika, bo rozbolała mnie głowa i chciałam trochę odpocząć. Podeszłam tam chyba nie w tej chwili co miałam, bo Harry akurat też tam siedział. –Przytuliła mnie jeszcze mocniej i znów nie mogła powstrzymać napływu złości i rozpaczy.
-Spokojnie, spokojnie…- zaczęłam ją uspokajać, ale niestety bez wielkiego skutku. Dopiero po jakimś czasie dowiedziałam się co tak naprawdę się stało. No ale jakoś nie mogłam uwierzyć własnym uszom. Okazało się, że Harry za bardzo się upił i zdradził Viktorię z… Martą! Chciałam jej powiedzieć, że może był taki pijany, że nie poznał twarzy, no ale przecież ona jest blondynką! Nie wiem czy kiedykolwiek ona mu wybaczy. Kiedy dowiedziałam się tego zrozumiałam, że dalsze uspakajanie jej nie ma sensu, bo sama nie potrafiłabym wytrzymać, gdyby Niall zrobił coś podobnego. Poszłam do kuchni i zrobiłam nam herbatę. Siedziałyśmy sobie i rozmawiałyśmy, gdy nagle usłyszałam, że ktoś wchodzi do domu.
-Idę zobaczyć kto.- oznajmiłam Viktorii i wyszłam z sypialni.
To, a raczej kogo zobaczyłam strasznie mną wstrząsnęło, choć wiedziałam, że tu przyjdą. To były Marta i Ola.
-Gdzie Viktoria? Muszę jej wszystko wyjaśnić. Pewnie już o wszystkim wiesz?- spytała blond włosa.
-Tak, o wszystkim wiem, nie wiem tylko co tu jeszcze robicie! Wynoście się stąd!
-To nie tak! Olivia… To nie moja wina! Harry przyciągną mnie do siebie i zaczął całować. Ja- ja nie mogłam nic zrobić. On jest przecież silniejszy ode mnie. Chciałam się mu wyrwać, ale mi nie pozwolił!- zaczęła się tłumaczyć i płakać.- Proszę cię… Uwierz mi. To naprawdę nie moja wina… Gdzie Viktoria? Muszę jej to wszystko opowiedzieć jak było naprawdę. Ona go w ogóle nie zna…
-Po pierwsze gdyby go naprawdę nie znała, nie byliby razem, po drugie ona nie chcę cię widzieć, a po trzecie odkąd tu przyjechałyście, mamy same problemy, więc wynoście się stąd i to teraz!
-Ale jest prawie noc. Gdzie my będziemy mieszkać.- zapytała Ola.
-Nie obchodzi mnie to! Według mnie możecie mieszkać nawet pod mostem numer 4 w kartonie B! Wynocha z mojego domu!- Wypchnęłam je prosto za drzwi i zamknęłam na klucz. Odetchnęłam z ulgą i poszłam powrotem do Viktorii, która nadal przybita siedziała na łóżku.
-Wszystko słyszałaś?- zapytałam, na co ona pokiwała potwierdzająco głową.
- Myślisz, że mówiła prawdę?- spytała mnie z wątpliwością.
-Oczywiście, że nie. To ona go sprowokowała. Harry nigdy by czegoś takiego nie zrobił… Po prostu za dużo wypił i to jego błąd.- Siedziałyśmy tak przez chwilę w ciszy. W końcu zrobiłyśmy się strasznie senne i zasnęłyśmy.



Niall





Odwiozłem Olivię do niej, do domu i sam pojechałem do swojego. Nikogo tam jeszcze nie było, więc zrobiłem sobie coś do jedzenia i usiadłem przed telewizorem. Kiedy byłem w trakcie seansu  do środka wszedł Zayn z Louisem, którzy ledwo trzymając się na nogach prowadzili, a raczej nieśli nieprzytomnego Hazzę. Kiedy to zobaczyłem zerwałem się z miejsca i pomogłem im wejść.
-Dajcie mi Harrego, sami się zaraz przewrócicie!
-Co? Nie!  Oddaj mi mojego skarba.-  wymamrotał Lou ostatnimi resztkami sił. – Harrusiu, wróć do mnie…
-Jak wy tu przyjechaliście, bo chyba nikt z was nie kierował?- spytałem przejęty, ale kiedy usłyszałem, że przywiózł ich Alladyn zrozumiałem, że nie dowiem się od nich niczego co jest normalne, a chociażby prawdziwe. Zaniosłem loczka do pokoju i położyłem na łóżku. Ostatnie co zrozumiałem z jego dziwnej wypowiedzi to Viktoria, nic więcej. Wróciłem do salonu, gdzie Zayn i Louis spali na kanapie przytuleni do siebie, a Liam siedział w kuchni na krześle.
-Witaj Alladynie.- zaśmiałem się, a Liam zmarszczył czoło.
-Co? Jaki Alladyn? Ty coś ćpałeś, czy jak?
-Nie, no ale oni chyba tak, bo jak się ich zapytałem kto ich przywiózł to powiedzieli, że Alladyn.- znów zacząłem się niepohamowanie śmiać.
-Acha spoko. To i tak jeszcze nic w porównaniu z tym co robili tam.
-No… Zamieniam się w słuch.- usiadłem obok niego i oparłem brodę na rękach.
-Harry pożyczył od jakiejś dziewczyny pierścionek. Podszedł do mnie i zaczął krzyczeć mi prosto do ucha : Frodo, musimy zniszczyć ten pierścień! Zayn co chwilę wbiegał w ścianę wrzeszcząc : peron 9 i ¾. No, a Louis pytał się Elenor czy jest wolna. I czy to jest normalne?!
-Oczywiście, po prostu Zayn chciał dostać się do szkoły czarodziejów.- przez cały ten czas co chwilkę wybuchałem śmiechem, podobnie jak Liam.
-Zayn… Lepiej mi już o nim nie przypominaj…- przymknął oczy i obrócił lekko głowę.
-Jeszcze się nie pogodziliście? O co wam poszło?
-Mówię żebyś mi o nim nie przypominał.- nagle wybuchł i wyszedł z pomieszczenia. Ja także nie miałem co do robienia, więc poszedłem do mojej sypialni i tak jak rzuciłem się na łóżko, tak zasnąłem.
 _____________________

Rozdział troszkę krótki, no ale taki pisany na szybko.



          
  Sexy Zayn <3


17 komentarzy:

  1. ajajajajaj to sie powaliło. wiedziałam, że ta Marta i Ola cos odwalą. ale nie spodziewałam się tego, że to będzie związane z Harrym. no cóż... czekam na następny ; d
    http://buubsonlove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. dziewczyno, rozwalasz system.
    Alladyn mnie roz.jebał xD
    P.S. Zmiana nicku z rabiosa. ♥ na Meggie. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. siema.
      jak się okazało zakończyłam swojego starego bloga. ale będę teraz prowadziła drugiego razem z C.M.
      http://you-hang-me-out-to-dryy.blogspot.com/p/bohaterowie.html
      są już bohaterowie. zapraszam serdecznie ; ))

      Usuń
  3. Hahahahahaha! Nie no, dziewczyno! Ty rozjebałaś system w tym momencie! Hahaha! Jest już po północy, wszyscy śpią, bo rano do pracy, a ja czytam Tw bloga i chichram się na pół mieszkania! : D Obudziłam nawet brata! ; DD
    1. Alladyn! - Już nie mogłam się powstrzymać od wybuchu niepohamowanego śmiechu.
    2. 'Podszedł do mnie i zaczął krzyczeć mi prosto do ucha : Frodo, musimy zniszczyć ten pierścień! Zayn co chwilę wbiegał w ścianę wrzeszcząc : peron 9 i ¾. No, a Louis pytał się Elenor czy jest wolna.' - Tu realizowałam punkt 1., czyli wybuchłam niepohamowanym śmiechem, budząc mojego brata, który odsypia po osiemnastce kumpla ;
    D
    Okay, nie ma co... Czekam na następnego posta!
    Iza ;*
    xxx

    P.S. Mam nadzieję, że te dwie debilki dadzą spokojnie żyć Viki i Olivii... : )

    OdpowiedzUsuń
  4. hej, od niedawna prowadzę bloga:
    www.closedindreams.blogspot.com
    oraz jednego z przyjaciółkami
    www.hard-bland-sensitive.blogspot.com

    byłoby mi bardzo miło gdybyś zajrzała na nie i wyraziła swoją opinię na ich temat, możesz być pewna, że odwdzięczę się tym samym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak jak poprosiłaś przeczytałam twojego bloga :) Nie żałuję czasu tu spędzonego. Muszę przyznać, że rozdziały piszesz długie, wciągające, zawsze ciekawe i można się pośmiać :) A ten post w szczególności mnie rozwalił. Najlepsze było ,,Alladyn'' i ,,Harry pożyczył od jakiejś dziewczyny pierścionek. Podszedł do mnie i zaczął krzyczeć mi prosto do ucha : Frodo, musimy zniszczyć ten pierścień! Zayn co chwilę wbiegał w ścianę wrzeszcząc : peron 9 i ¾. No, a Louis pytał się Elenor czy jest wolna.''
    Obserwuję i zapraszam do mnie na 1rozdział :D http://dreams-of-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. faajnie ;*

    zapraszam na II rozdział bloga -> http://lifeisacontinuousgame.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Osz kurde ... To się narobiło ...
    Alkohol pieprzy życie, ale mam nadzieje że wszystko jakoś się ułoży ;)
    No nareszcie Olivia dobrze zrobiła że wyrzuciła Martę i Olę brawo dla niej :P
    Ten kawałek rozdziału oczami Nialla mnie rozwalił, śmiałam się jak głupia :D
    Czekam na następny ;))
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawaj nn bo nie mogę się doczekać! Mam nadzieję, że te mendy dwie nie wrócą już i więcej nie będą mieszały w życiu dziewczyn...Szkoda mi Wiki, no ale mam nadzieje ze sie wszystko ułoży, nooo i do tego Liam i Zayn ehhh ... No nic, czekam z niecierpliwością na następny rozdział !

    www.faight-about-love.blogspot.com też opowiadanie o 1D :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozdział świetny ;)
    Mam nadzieję, że Viktoria i Harry wszystko sobie wyjaśnią.

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny rozdział ;)
    zapraszam na nn ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. super ! ;)
    czekam na następny ;]
    + zapraszam do mnie : http://directiooner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Hazza ty idioto jaaaa ! Jak on mógł zdradzić Viki?! Końcówka mnie rozjebała hahaha te ich teksty po pijaku ! Rozdział jest boski już wyczekuję kolejnego ! Xxx

    http://give-me-love-like-never-before.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. hahaha to jak opisałaś z chłopakami co robili genialne :D
    Rozwalił mnie ten rozdział<3
    Dobrze, że Olivia wyrzuciła Martę i Olę :)
    Czekam na następny i zapraszam do mnie na nowego bloga http://life-is-one-big-game.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. "On złapał mnie w pasie i zsunął mnie z blatu, zmuszając do tego bym stała. Splótł nasze dłonie, a moje serce zaczęło bić milion razy mocniej. Czułam przez jego turkusową, luźną koszulkę, że jego także bije bardzo mocno.". Chcesz dowiedzieć się co będzie dalej? Zapraszam na nowy rozdział na http://mean-hungry-lovers.blogspot.com/ z perspektywy Franky- Alice :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapraszam: www.iandonedirectionziom.blogspot.com :D

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie nowy rozdział! Serdecznie zapraszam i liczę na szczerą opinię :)
    http://secretlifevictorie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń